Dzień 9, Borobudur, 23 września
Dziś o 8 rano wyruszyliśmy zobaczyć jedna z największych świątyń buddyjskich na świecie – Borobudur. Świątynia datowana jest na 8 wiek, ale do tej pory nie wiadomo po co ani kto wybudował świątynię.
Gabrysi i Adasia podróże, małe i duże
czyli jak zwiedzać świat z dziećmi
Dziś o 8 rano wyruszyliśmy zobaczyć jedna z największych świątyń buddyjskich na świecie – Borobudur. Świątynia datowana jest na 8 wiek, ale do tej pory nie wiadomo po co ani kto wybudował świątynię.
Dziś o 8.00 rano wsiedliśmy w samolot z Denpasar do Yogyakarty , która leży na innej indonezyjskiej wyspie – Jawie. Żeby tego dokonać musieliśmy wstać o 4.15 rano 🙁 Na szczęście pobudka Gabrysi nie...
Nasz ostatni dzień w Ubud spędziliśmy na „zajęciach w grupach”. Ja z Gabrysią zostałyśmy na całe przedpołudnie przy hotelowym basenie, a Tomek pojechał na lekcje gotowania.
Dzisiaj postanowiliśmy zaliczyć kolejny punkt z naszego planu, czyli Bali Bird Park. Planowo mieliśmy tam jechać z Nusa Dua, ale jako, że wczoraj zrobiliśmy w sumie 2 wycieczki w 1, to uznaliśmy że możemy...
Dzisiejszy dzień był bardzo aktywny. Zaczęliśmy wcześniej niż zwykle i wyjechaliśmy już o 9 rano. Przyjechał po nas zamówiony wcześniej kierowca. Myśleliśmy, że będzie ten co ostatnio, ale przyjechał inny z tej samej firmy....
Dziś dzień pt „Słodkie lenistwo”. Późne śniadanie, basen, potem spacer po naszej ulicy, zwiedzanie małej świątyni i podziwianie lokalnej architektury.
Dziś w końcu ruszyliśmy się poza Ubud. O 10 rano przyjechał po nas kierowca, na którego namiary dostaliśmy od znajomego jeszcze w Szwecji. Gabrysia usadowiła się wygodnie na fotelu i zaczęła śpiewać. Dzisiejsze improwizacje...
Kolejny poranek w naszej willi rozpoczęty pysznym śniadaniem na tarasie. A po śniadaniu pływanie w basenie, który znowu był tylko dla nas.
Tak jak już wcześniej pisałam, po pysznym śniadaniu postanowiliśmy zrelaksować się nad basenem, który przynajmniej dziś był tylko dla nas. Ogólnie mieszkamy w małym hotelu, tylko 5 willi, łącznie 9 pokoi więc tłumu nie ma....
Lot z Helsinek do Singapuru poszedł nadzwyczajnie dobrze. Gabrysia najpierw oglądała bajki i czekała na jedzenie, a jak tylko zjadła trochę tortellini to zasnęła w 5 min (było już grubo po północy naszego czasu)....
Pomysł z wyjazdem na egzotyczne wakacje z dzieckiem rodził sie w nas przez jakiś czas. Kiedy urodziła sie Gabrysia zakładaliśmy, ze przez pierwsze kilka lat będziemy jeździć na Kanary albo inne nudne z naszego...