Surat Thani, co warto zobaczyć

Wiadomo, że prowincja Surat Thani kojarzy się przede wszystkim z Parkiem Narodowym Khao Sok. I to był oczywiście powód naszej wizyty w tej okolicy. Jechaliśmy tam aż 9 godzin z Hua Hin po całkiem dobrej autostradzie.

Nasza dwu-dniowa przygoda w Kha Sok zasługuje na osobny artykuł, a tutaj skupię się na innych, zupełnie mniej znanych, ale równie ciekawych, miejscach w okolicy.

KHAO NA NAI LUANG DHARMA PARK

Dharma Park jest położony mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Surat Thani a Khao Sok (trochę drogi trzeba nadrobić). To kompleks sześciu świątyń buddyjskich umieszczonych na 6 szczytach. Wstęp na teren parku jest darmowy i raczej nie spotkacie tam zagranicznych turystów. Tym lepiej, bo miejsce jest póki co niezbyt znane i magiczne. Przy parkingu są toalety i niewielkie bary. Jest też oczko wodne z rybkami, które Adam koniecznie musiał nakarmić.

Wjazdu na teren parku strzeże piękna brama, która często jest celem wycieczek sama w sobie.
Nam udało się dotrzeć do czterech świątyń (Tomkowi do pięciu). Wejścia na pierwszy szczyt nie udało nam się znaleźć, ale wspięliśmy się dzielnie na kolejne szczyty, gdzie wybudowano kolejne stupy buddyjskie. Z każdej z nich rozpościera się piękny widok na okolicę. Na szczęście dla nas pomiędzy szczytami od trzeciego do szóstego wybudowano mosty, tak więc nie musimy schodzić na dół, żeby dostać się do kolejnej świątyni.

Zanim dotarliśmy do Parku próbowaliśmy się dowiedzieć ile czasu potrzeba na zwiedzenie go i nie mogliśmy znaleźć zbyt wielu informacji. Nam wizyta zajęła ok 1,5 godziny. Jeżeli będziecie spędzać więcej czasu przy każdej świątyni kontemplując widoki, to myślę, że potrzebne będą 2 godziny. No chyba, że macie bardzo słabą kondycję i nie dacie rady wspinać się po kolejnych schodach. Odległość z parkingu do piątej świątyni (omijając pierwszą, bo tam jest osobne wejście) to ok 1 km, a przejście poszczególnych odcinków zajmowało nam po 6-7 minut. Na terenie niektórych świątyni trzeba zdjąć buty. Ostrzegam, że jest stromo i wymagająco fizycznie, więc jeżeli nie macie kondycji, albo macie problemy z kolanami, to wejdźcie tylko na jeden szczyt.

BAN NAM RAD

Ban Nam Rad to ukryte w dżungli naturalne baseny z krystalicznie czystą wodą. Miejsce to jest bardzo popularne wśród lokalnych Tajów i w niedzielę nie było tutaj mowy o spokoju (zapewne w tygodniu jest luźniej). Jeziorka znajdują się ok 15 min drogi od Dharma Park, więc warto tu podjechać i schłodzić się w chłodnej wodzie po wymagającej wspinaczce.

Wstęp na teren jeziorek jest płatny 100 THB za dorosłych i 50 THB za dzieci. Parking jest płatny 20 THB. Przy parkingu jest kilka barów, a za kasami są toalety, przebieralnie i szafki. Bo na teren basenów nie wolno wnosić praktycznie nic. Jedynie ręcznik, portfel, telefon. Plecaki, jedzenie i picie musimy zostawić w darmowych szafkach. Mi nawet zaglądali do nerki i nie pozwolili wnieść chusteczek higienicznych. Ja rozumiem troskę o środowisko naturalne, ale to już lekka przesada. Biorąc pod uwagę zakaz wnoszenia butelek z wodą, nie spędziliśmy tam zbyt wiele czasu. Ale miejsce jest bardzo przyjemne i warte polecenia, szczególnie dla rodzin z dziećmi.

SURAT THANI

Samo miasto Surat Thani nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Zazwyczaj turyści ruszają prosto z lotniska albo do Khao Sok, albo na wyspy takie jak Koh Samui. My w Surat Thani spędziliśmy jedną noc, bo droga z Hua Hin była zbyt długa, żeby dotrzeć do Khao Sok w ciągu jednego dnia. Wieczorem mieliśmy czas jedynie na krótki spacer do pobliskiej świątyni oraz obowiązkowy Street Food Night​market.

Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

  1. 9 stycznia, 2026

    […] Our Jungle Camp dotarliśmy ok godziny 15, jadąc z Surat Thani i odwiedzając miejsca opisane TU. Mieszkaliśmy w czteroosobowym „domku na drzewie” (jest w nim jedno duże łóżko na […]

Zostaw odpowiedź