Dzień 7, czyli Starożytna Polirinia (28.08)
Maści na szczęście dały efekt ekspresowy i już następnego dnia Gabrysia wyglądała dużo lepiej. Po obiedzie w pobliskiej tawernie pojechaliśmy zobaczyć ruiny starożytnego miasta Polirinia.
Gabrysi i Adasia podróże, małe i duże
czyli jak zwiedzać świat z dziećmi
Maści na szczęście dały efekt ekspresowy i już następnego dnia Gabrysia wyglądała dużo lepiej. Po obiedzie w pobliskiej tawernie pojechaliśmy zobaczyć ruiny starożytnego miasta Polirinia.
Upał chyba niezbyt dobrze służył Gabrysi, gdyż dostała wysypki w różnych miejscach na ciele. Na karku pojawiły się czerwone krostki, pierwszy raz odparzyła się od pieluszek w pachwinach, a do tego rozdrapała ugryzienie komara...
Chania jest drugim co do wielkości miastem na Krecie i właśnie tam znajduje się lotnisko, gdzie przylecieliśmy kilka dni wcześniej. Miasto jest znane głównie ze swojej weneckiej zabudowy i atrakcyjnego portu.
Ponieważ Gabrysia spała tego dnia troszkę dłużej, zdecydowaliśmy się tylko na krótką popołudniową wycieczkę, a przedpołudnie spędziliśmy na basenie. Po drzemce i obiedzie pojechaliśmy ponownie w zachodnią stronę wyspy do klasztoru Moni Gonia, który...
Ponieważ nasza hotelowa plaża nie bardzo nadawała się do wylegiwania, postanowiliśmy wyruszyć na poszukiwanie czegoś lepszego. Po krótkich konsultacjach doszliśmy do wniosku, że jedziemy do Falasarny.
Kreta dzień 1, czyli podróż samolotem Lot na Kretę był, jak do tej pory, najdłuższym lotem Gabrysi, więc próbowaliśmy się do niego odpowiednio przygotować. Jedzenie, picie, dodatkowe ubranie, kocyk i aplikacje dla dzieci załadowane...
Na nasze pierwsze prawdziwe wakacje wybraliśmy Grecję. Dla mnie był to pierwszy raz w tym kraju, dla Tomka drugi, więc wiele było dla nas do odkrycia. Zdecydowaliśmy się na dwu-tygodniowy pobyt na Krecie. Lot...
Jako, że urlop zaplanowaliśmy dopiero na koniec sierpnia, a lato w południowej Szwecji okazało się wyjątkowo piękne, staraliśmy się organizować jak najwięcej krótkich wycieczek po okolicy.
Za pierwsze prawdziwe wakacje Gabrysi uznajemy tygodniowy pobyt nad polskim morzem razem z mamą, babcią, dziadkiem i suczką Nevi. Poszukiwania idealnego miejsca, spełniającego głównie potrzeby niemowlaka i psa, trochę trwały i w końcu stanęło...