Madryt – Aranjuez, 26-27 lutego 2016
No i stało się. Dopadła nas choroba na dzień przez planowanym wyjazdem na weekend w okolice Madrytu. Tomek był już w Hiszpanii od kilku dni, a my z Gabrysią miałyśmy do niego dołączyć w...
Gabrysi i Adasia podróże, małe i duże
czyli jak zwiedzać świat z dziećmi
No i stało się. Dopadła nas choroba na dzień przez planowanym wyjazdem na weekend w okolice Madrytu. Tomek był już w Hiszpanii od kilku dni, a my z Gabrysią miałyśmy do niego dołączyć w...
Czas leci nieubłaganie i nasze wakacje na półwyspie Iberyjskim powoli odchodzą do historii. Dla podsumowania chcielibyśmy się podzielić naszymi ogólnymi wrażeniami z Portugali i Hiszpanii.
Jako, że tym razem zwiedziliśmy tylko mały kawałek Hiszpanii, trudno nam podać wiele informacji, które byłyby adekwatne do całego kraju, ale chociaż kilka uda nam się napisać 🙂
Jak wiadomo Portugalia znajduje się w Unii Europejskiej, co oznacza, że nie ma żadnego problemu żeby się tam dostać. Waluta to w dalszym ciągu euro, ale przy obecnym kryzysie to nigdy nie wiadomo co...
Ostatni poranek naszych iberyjskich wakacji spędziliśmy w Mijas, czyli miejscowości pięknie położonej na zboczu górskim z pięknym widokiem na morze.
Ostatni dzień naszych wakacji spędziliśmy w nowym dla Gabrysi kraju, czyli Wielkiej Brytanii 🙂 Tak właściwie to mamy na myśli Gibraltar oczywiście, ale jak by nie było należy on nieustannie do Zjednoczonego Królestwa.Wyjechaliśmy ok...
Ostatni dzień leniuchowania. Pojechaliśmy na najbliższą od nas plażę w miejscowości Fuengirola.
Niedzielę spędziliśmy na wycieczce do Granady i słynnej Alhambry, czyli zespołu pałacowego pochodzącego z czasów panowania Arabów na Półwyspie Iberyjskim. Oboje z Tomkiem uważamy, że 15€ za wstęp to najlepiej wydane pieniądze podczas naszych...
Nadszedł czas pożegnania z Algarve i rozstania z Anią, Kubą i Mikołajem. My wyruszyliśmy w drogę do Hiszpanii, gdzie planujemy zostać ostatnie 4 dni naszych wakacji, a Ania, Kuba i Mikołaj zostali w domu w...
Piątkowe przedpołudnie spędziliśmy znowu na plaży. Ja miałam okazję skorzystać z tajskiego masażu na plaży, a reszta ekipy budowała zwierzątka z piasku. Udało im się zrobić żółwia, krokodyla i słonia.
Dziś kolejny dzień leniuchowania. Pojechaliśmy na inną plażę w Lagos: Praia Dona Ana. Jest to jedna z mniejszych plaż położonych w zatoczce pomiędzy skałami. Bardzo przyjemna plaża, chociaż trzeba uważać na mocne fale i...
Dzisiejszy dzień mieliśmy już zaplanowany przed wyjazdem. Bilety do Zoomarine, które znajduje się w Guia obok Albufeiry (30 km od Lagos) kupiliśmy przez internet, gdyż wtedy dostawało się jakąś zniżkę i bilet dla dziecka...
Nareszcie nadszedł czas na słodkie lenistwo w Algarve. Poniedziałek rozpoczynamy porannym skokiem do basenu (brrrr….). Przedpołudnie spędzamy na pięknej plaży. Woda jest dosyć zimna, ale to nie przeszkadza Gabrysi i Mikołajowi w kąpieli.
Nadszedł czas pożegnania z Lizboną i wyruszenia na południe Portugalii do Algarve. Podróż zaczęliśmy niestety dosyć późno, bo czekaliśmy na oddanie kluczy od mieszkania. Ruszyliśmy sporo po godz. 10 w kierunku Evory. Po drodze...
W sobotę nadszedł czas na opuszczenie Lizbony i wycieczkę do pobliskiej Sintry. Jest to jedno z najbardziej polecanych miejsc wartych zobaczenia w okolicach stolicy Portugalii ze względu na przepiękne pałace, zamki i ogrody. My...
Dziś w końcu postanowiliśmy pozwiedzać trochę więcej samą Lizbonę. Rozpoczęliśmy od przejażdżki tramwajem nr 25 tak, aby przesiąść się na linię nr 28, która jest bardzo rozreklamowana jako jedna z atrakcji Lizbony.
Dzisiejszy dzień Tomek rozpoczął 10 km biegiem po wzgórzach Lizbony, a po powrocie został powitany gromkim „sto lat” w wykonaniu Gabrysi i Mikołaja. Szczęściarz, kolejne urodziny obchodzi ma naszych wakacjach 🙂
Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy znowu z małym poślizgiem i przez to wyjechaliśmy z Porto później niż planowaliśmy. Dotarliśmy do Lizbony dopiero ok godziny 14. Mieszkanie wynajęte przez Air B&B jest bardzo fajne, więc jesteśmy zadowoleni...
Dziś kolejny dzień mogliśmy się wyspać, bo Gabrysia spała aż do 8! Tomek co prawda wstał dużo wcześniej i poszedł biegać. Zwiedził ponownie pól miasta, bo przebiegł aż 10 km 🙂
Tak, jak na szczęście przewidzieliśmy, Gabrysia dziś znowu spała dłużej niż w domu. Po obfitym śniadaniu ruszyliśmy wszyscy razem na podbój Porto. Ania i Kuba już wczoraj kupili dwudniowe bilety na turystyczną linię autobusową,...