Omańczycy uwielbiają targi, a najsłynniejszy souq jest właśnie w Nizwie. Szczególnie warto być tam w piątek rano, kiedy odbywa się słynny targ kóz. Rano oznacza na prawdę rano. Tomek poszedł już o 7 i...
Wycieczkę w góry z przewodnikiem mieliśmy zamówioną już od dawna. Już na wiosnę znalazłam bloga OmanTripper i Aliego, który bardzo mi pomógł udzielając wielu rad przed wyjazdem. I to właśnie on zorganizował nam przewodnika,...
Nadszedł czas pożegnać się z Maskatem i ruszyć dalej w głąb lądu. Naszym kolejnym przystankiem na kilka dni była Nizwa, czyli stara stolica Omanu. Jest to najbardziej konserwatywny region kraju, ale z tego co...
Już dawno obiecaliśmy dzieciom, że w Omanie pojedziemy oglądać delfiny na wolności. Do tej pory podziwialiśmy te piękne stworzenia w kilku delfinariach, ale chyba wyrzuty sumienia i świadomość warunków, w jakich żyją tam zwierzęta...
Plan na ten dzień był dosyć ambitny, ale nie wszystko, a właściwie prawie nic nie poszło według planu. Muszę przyznać, że rzadko się to zdarza podczas moich planowanych przez wiele miesięcy wakacji, ale ty...
Nasz pobyt w Maskacie rozpoczęliśmy od zwiedzenia Wielkiego Meczetu Sułtana Qaboosa. Meczet jest otwarty dla niewiernych tylko od 8 do 11 rano, więc trzeba się wybrać tam zaraz rano. My byliśmy ok godziny 10...
Po dwóch urlopach w Azji Południowo-Wschodniej, postanowiliśmy spróbować czegoś innego. Tym razem padło na Półwysep Arabski i najbezpieczniejszy kraj w rejonie, czyli Oman. Oman jest krajem, który dopiero rozpoczyna przygodę z masową turystyką i...
Chyba nigdy nie zabierałam się tak długo do napisania posta. Z naszej ostatniej azjatyckiej podróży wróciliśmy już przecież ponad 2 miesiące temu! Nawet zdjęcia mamy już wywołane, a to sukces co nie miara 🙂...
Co warto wiedzieć planując wakacje (z dziećmi) w Tajlandii? Dla wyjaśnienia cen: 10 THB to 2,5 SEK; 1 PLN; 0,25 EUR Hotele: Jak zawsze zamówiliśmy wszystkie noclegi ze sporym wyprzedzeniem używając booking.com Ceny hoteli,...
4 dorosłych i 4 dzieci 25 dni w podróży 5 lotów 5 hoteli Przejechaliśmy ok 160 km pociągiem (do Ayutthaya i z powrotem), Ok 180 km autobusem (z Chiang Mai do Chiang Rai), Ponad...
Nasz ostatni dzień w Tajlandii. Już tylko we czwórkę, bo Brukselki miały poranny samolot do Bangkoku i potem dalej do Amsterdamu. Postanowiliśmy skorzystać z możliwości wynajęcia samochodu z kierowcą z hotelu i pojechać na...
Chiang Rai samo w sobie nie oferuje zbyt wielu atrakcji. Jest głównie punktem wypadowym do Golden Triangle i Laosu. Poza tym słynie z przepięknej White Temple oraz Black House, które postanowiliśmy odwiedzić. Zorganizowaliśmy sobie...
Krótka wizyta w Chiang Mai dobiegła końca i czas był ruszać w kierunku naszej ostatniej destynacji, a mianowicie Chiang Rai. Od dawna wiedzieliśmy, że trasę tą chcemy pokonać autobusem Greenbus, ale jakoś nie zaplanowaliśmy...
Przyznajemy, jechaliśmy na słoniu na Bali. I żałujemy. Nie byliśmy wtedy świadomi do końca, jak trenuje się słonie, żeby mogły wozić turystów. Teraz już wiemy, a odwiedzimy w Elephant Nature Park pomogły nam jeszcze...
W sobotę późnym popołudniem, po długiej podróży z Koh Ngai, dotarliśmy na daleką północ Tajlandii do Chiang Mai. Jest to trzecie co do wielkości miasto w Tajlandii i jest głowie punktem wypadowym do trekkingu...
Ostatni dzień na Koh Ngai upłynął nam na lenistwie przy basenie i na plaży. Tomek poszedł biegać plażą i narzekał, że wyspa jest za krótka, bo gdyby chciał przebiec tyle co zaplanował, musiałby biegać...
Trzy dni leżenia na plaży w jednym miejscu chyba się nam trochę znudziły, więc postanowiliśmy pozwiedzać również pobliskie wyspy. Wynajęliśmy longtail boat na cały dzień i popłynęliśmy na Koh Mook i Koh Kradan. Niestety...
Po kilku dniach spędzonych na Koh Lancie, przyszedł czas na rozstanie z Brukslekami. My ruszyliśmy na maleńką wysepkę Koh Ngai, a oni na Phuket. Koh Ngai to malutka wyspa na południe od Koh Lanty....
Poza wycieczką speedboatem na Phi Phi, nasz pobyt na Koh Lancie ograniczył się od lenistwa na plaży i przy basenie. Byliśmy tak daleko od wszystkiego, że zdecydowaliśmy nie wydawać kasy, aby spędzić pól dnia...
Po dwóch dniach nic nierobienia na Koh Lancie ruszyliśmy na wycieczkę na rajskie wyspy Phi Phi. Wykupiliśmy wycieczkę speedboatem w pobliskim biurze turystycznym mimo lekkich obaw jak zniosą ją Adaś i Konrad. Ale nasza...