Przygotowania do wyjazdu do Portugalii i Hiszpani
Jako, że w zeszłym roku ja wybrałam za cel wakacji Bali, w tym roku decydował Tomek. I tak mieliśmy lecieć na urlop do Gruzji. Plan wakacji był powoli budowany dopóki wszyscy dookoła nie zaczęli...
Gabrysi i Adasia podróże, małe i duże
czyli jak zwiedzać świat z dziećmi
Jako, że w zeszłym roku ja wybrałam za cel wakacji Bali, w tym roku decydował Tomek. I tak mieliśmy lecieć na urlop do Gruzji. Plan wakacji był powoli budowany dopóki wszyscy dookoła nie zaczęli...
Miasta/miasteczka: ogrom sklepików z charakterystycznymi pamiątkami i różnymi sprzętami pewnie spodoba się większości dzieci, a większość sklepikarzy nie ma nic przeciwko jeżeli dziecko rzeczy jedynie “lekko” dotyka (są wyjątki). W każdym mieście i miasteczku znajdziemy...
English version as always – after the photos 🙂 W piątek ruszyliśmy częściowo z powrotem na północ – śniadanie zjedliśmy we Włoszech (danonek i soczek), dzień spędziliśmy w Innsbrucku, a nocowaliśmy w Kiefersfelden zaraz...
(English version – as always, below the photos) Po wczorajszym rajdzie, dzisiejszy dzień miał być trochę spokojniejszy. Odwiedziliśmy klasztor w Neustift dokąd mieliśmy jedyne pięć minut samochodem – z górki. To bardzo przyjemne miejsce,...
W środę zapakowaliśmy Gabrysię do samochodu już o 6 rano i ruszyliśmy w stronę Wenecji – Gabrysia spała połowę drogi, a resztę oglądała krajobrazy, bawiła się z babcią w szpiega i kazała sobie czytać...
(English version is to be found below the photos) Od poniedziałkowego wieczora do piątkowego rana mieliśmy zaszczyt być gośćmi Magdaleny i Andreasa w ich pięknym nowowybudowanym domu. Andreas i tata są starymi kumplami –...
(English version can be found below the photos) Hotel, w którym nocowaliśmy (Weisses Kreuz), jest hotelem z tradycjami – nocował tu kiedyś Mozart, więc i my chcieliśmy spróbować. Kulek czekoladowych niestety nie zostawił pod...
Niedziela była piękna – słoneczna i upalna! Rozpoczeliśmy dzień od jazdy kolejką Hungerburg (Hungerburgbahn) do Zoo Alpejskiego (Alpenzoo) i bardzo miło spędziliśmy czas oglądając wszelakie zwierzątka i testując plac zabaw.
Sobotę spedziliśmy w większości w aucie wyjeżdżając ze Szczecina przed godziną 5 rano i dojeżdżając do Wattens w Tyrolu (20km od Innsbrucka) około godziny 15. Gabrysia znakomicie zniosła długą przejażdżkę, nie marudząc specjalnie –...
Jako, że w naszym przypadku bez chorób obejść się nie może, Gabrysia kaszlała okropnie cały weekend. Do tego pojawiła się podejrzana wysypka, która co prawda znikała po porcji wapna, ale jednak niepokoiła… Tak więc...
W sobotę po śniadaniu nasi gospodarze zabrali nas na wycieczkę trochę poza centrum. Pojechaliśmy do Parc de Laeken w okolice Pałacu Królewskiego. Tam spacerkiem przeszliśmy zobaczyć pochodzące z początku XX w. Pawilon Chiński oraz...
Kilka tygodni temu odnowiliśmy kontak z dawno nie widzianymi przyjaciółmi, którzy obecnie mieszkają w Brukseli. Kiedy ostatnio się widzielliśmy 4 lata temu mieszkali w Karlsruhe w Niemczech, więc zastanawiam się gdzie odwiedzimy ich następnym...
Dzień 14, czyli pożegnanie Pojechaliśmy jeszcze raz do Falasarny na plażę, ale niestety nas stamtąd wywiało. Wiatr był tak duży , że nie dało się nawet spokojnie leżeć, a fale były ogromne. Gabrysia ponownie...
Bilety na tę wycieczkę statkiem kupiliśmy przez internet właściwie zaraz na początku naszego pobytu na Krecie. Pierwszym punktem programu jest wyspa Gramvousa, do której dobija się po godzinnym rejsie. Na wyspie tej można albo...
Dziś nadszedł wiekopomny dzień, w którym Gabrysia weszła do basenu. Powoli po schodkach, za którąś z kolei namową dała się skusić. I jak już weszła to nie chciała wyjść, tak jej się spodobało. Chciała...
Rano było dosyć pochmurno, więc wydawało nam się, że może dziś pogoda nie basenowa i poszliśmy na spacer do Platanias. Oczywiście upał zrobił się jak tylko wyszliśmy z hotelu.
Przedpołudnie znowu spędziliśmy na basenie, a po południu pojechaliśmy jeszcze raz do Chanii. Na spacer w porcie i lody. Tylko tyle…
Plaża Elafonisi jest abolutnie jednym z najpiękniejszych miejsc jakie widziałam. Ani trochę nie przereklamowana. Leży w południowo zachodniej części wyspy i jest generalnie dość trudno dostępna.
Rano Tomek pojechał z Gabrysią na kontrolę do lekarza i na szczęście wysypka prawie całkiem już zniknęła. Śpimy dalej z klimatyzacją, więc już się tak bardzo nie poci jak na początku. Ja skorzystałam z...
Maści na szczęście dały efekt ekspresowy i już następnego dnia Gabrysia wyglądała dużo lepiej. Po obiedzie w pobliskiej tawernie pojechaliśmy zobaczyć ruiny starożytnego miasta Polirinia.